środa, 20 lutego 2013

Ślepa wierzba i śpiąca kobieta ( Blind Willow, Sleeping Woman ) by Murakami Haruki


Hello, Hello!!!      
  Staram się podtrzymywać tradycję pisania z dłuuuuugimi przerwami. Do końca wolnych dni pozostała jeszcze chwilka, więc wykorzystam to jakoś. Dzisiaj mam do zaprezentowania coś co lubię bardzo. Przed Państwem " Ślepa wierzba i śpiąca kobieta". Ogólnie jest to zbiór 24 opowiadań, rozmach w latach ich powstawania tez jest całkiem całkiem bo od 1980 do 2005. Proponuje czytać je w kolejności jak je napisano, widać trochę jak zmienia się styl jego twórczości.
        Nie będę streszczać, ani opisywać szczegółów bo to w sumie nie ma głębszego sensu, ale z pełną świadomością polecam jeden pod tytułem " Tony Takitani". Osobiście uważam, że to opowiadanie jest zajebiste. Odpowiednio smutne, z prawidłową ilością niedopowiedzianych wątków, czy upośledzonych relacji między ludźmi. Główny bohater, Tony jest kimś w rodzaju ilustratora, trochę dziwny i zamknięty w sobie. W pewnym momencie swojego życia spotyka swoją przyszłą żonę Eiko, jednak ona ma kogoś innego. Pomimo tego, jak wspomniałam i tak się pobierają. Codzienne sprawy przeplatają sceny z życia jego ojca oraz z obsesją Eiko na punkcie zakupów, która zaczęła zajmować nawet osobny pokój w domu. Aby z tym walczyć Eiko postanawia oddać część swoich ubrań do sklepu i... i tutaj zaczynają się te dziwne wariacje Tonego. To opowiadanie zostało zekranizowane, a w postać Eiko wciela się Rie Miyazawa, którą bardzo lubię. Jak komuś nie chce się czytać to przynajmniej obejrzy.
        Polecam ten zbiór opowiadań bo wiem, że niektórzy nie trawią Murakamiego na dłuższą metę, a w opowiadanie nie trzeba się aż tak wgłębiać i poświęcać mu dużo czasu. Sesja się skończyła więc sięgnijcie po coś ciekawego.

  • Punkty za treść: 8/10
  • Czy przeczytam jeszcze raz: Jak mi się będzie chciało
  • Okładka: 4/10 średnio Muza się postarała
  •  Ilość stron512
  •  Język: Polski
  • Wydawnictwo: Muza
  • Czy polecam: Tak

czwartek, 12 lipca 2012

Groteska ( Grotesque ) by Kirino Natsuo

Groteska ( Grotesque ) by Kirino Natsuo

              Jest to powieść kryminalna, psychologiczna, thriller, co kto lubi. Zacznę od tego, że to bardzo pokręcona książka, chwilami zastanawiałam się czy narratorka, której imienia nie poznajemy, nie była czasem kimś z zaburzeniami osobowości.
              Yuriko, młodsza siostra narratorki, jest prostytutką. Z powodu jej niespotykanej urody wiele osób pragnęło znajdować się w jej towarzystwie. Obie z siostrą pochodzą z mieszanego małżeństwa, matki japonki, ojca szwajcara polskiego pochodzenia. Jednak tak geny chciały, że starsza siostra nie grzeszyła urodą i prawie nikt nie zauważał jej europejskich korzeni. Natomiast Yuriko emanowała wszystkim tym czego brakowało narratorce książki. Zazdrość starszej siostry w stosunku do młodszej doprowadziła do tego, że w dzieciństwie prawie jej nie zabiła.
               Gdy nadarza się okazja narratorka zostaje sama w Japonii by podjąć naukę w najlepszym liceum, a Yuriko ze względu na to, że miała problemy z nauką wyleciała z rodzicami do Szwajcarii. jednak po śmieci matki młodsza siostra wraca i jakimś cudem dostaje się do tej samej szkoły. Tam właśnie zaczyna się jej kariera prostytutki.
Po latach gdy narratorka dowiaduje się o morderstwie swojej siostry dowiaduje się, że miała ona syna, a  także, że jej bliska koleżanka z liceum, Kazue też była prostytutką i stała się nią z powodu Yuriko, czy miała coś wspólnego z zabójstwem?
                 Większość rozdziałów jest uzewnętrznieniem stronniczych myśli narratorki, jednak kilka z nich przedstawiają dziennik Yuriko, zeznania jej mordercy, oraz dziennik Kazue. Każda z postaci cierpi tam na manię wielkości, przedstawiają siebie jako najmądrzejszą oraz najbardziej przebiegła. Główna bohaterka, a jest nią chyba narratorka, przez całą powieść nie ujawnia swojego imienia. Cały czas użala się nad sobą i nie może wyjść poza skorupkę " starszej siostry Yuriko".

                  Jest to jedna książka z mojej "maturalnej trylogii", i dostałam 20/20 więc mogę ją polecić z czystym sumieniem.


  • Punkty za treść: 7/10
  • Czy przeczytam jeszcze raz: Może.
  • Okładka: 5/10
  • ilość stron: 632
  • Język: Polski
  • Wydawnictwo:Sonia Draga
  • Czy polecam: Tak

poniedziałek, 9 lipca 2012

Dobre Kobiety z Chin ( The Good Women of China ) by Xue Xinran

Dobre Kobiety z Chin ( The Good Women of China ) by Xue Xinran

       Książka, którą kupiłam z myślą o tym, że poczytam o życiu nowoczesnych Chinek. Jednak okazało się, że historie zawarte w niej przedstawiają codzienność kobiet mieszkających tam począwszy od lat 60. Jako, że z tymi czasami to nawet moja mama ma mało do czynienia, dla mnie są tym  bardziej obce.Chiny za czasów rewolucji kulturalnej były niesamowicie nieprzyjaznym okresem zwłaszcza dla kobiet, gdzie społeczeństwo było niedoinformowane i przepełnione zbyt wielką ilością tematów tabu i uprzedzeń.
       Jest to zbiór różnych prawdziwych historii, wywiadów, czy też listów skompilowanych przez chińską dziennikarkę radiową Xue Xinran (autorkę). Miała ona swoją wieczorną audycję gdzie zajmowała się zgłębianiem dotąd nikomu niepokazywanego życia kobiet. Znajdziemy tam przekrój ludzi z każdej warstwy społecznej od rolników mieszkających w jaskiniach, bezdomnych, których dochody okazały się, przewyższać zarobki samej autorki książki, oraz kobiet, które władzą stoją wyżej "nawet" od mężczyzn. Dziennikarka z łatwością nawiązuje porozumienie z osobami, które spotyka na swojej drodze. Bez wysiłku budzi zaufanie, dzięki któremu obnażają przed nią swoje najtragiczniejsze wspomnienia, od których nie są w stanie uciec.
       Każdy rozdział jest tematycznie inny od poprzedniego. Całość została zredagowana w formie opowiadań, przeplatanych historiami z życia i pracy Xinran, które czyta się z niesamowitą łatwością ( w ciągu jednego przejazdu do i ze Szczecina przeczytałam około 150 stron). Jednak to co jest tam zawarte sprawiało, że trudno mi było mi uwierzyć, jakoby były one prawdziwe. Autorka skupiła się na okrucieństwie i cierpieniu jakiego doświadczyły kobiety nie tylko ze strony mężczyzn, ale też szykan społecznych i obyczajowych czy wreszcie ze strony prawa i najbliższej rodziny. Brak tu chłodnego socjologicznego podejścia, co jest plusem. Czytając odnosi się wrażenie jakby przeglądało się różne pamiętniki, różnych osób. Relacje dotyczą tematyki molestowania w rodzinie, homoseksualizmu, kobiet wychowywanych przez komunistycznych rewolucjonistów, gwałtów podczas trzęsienia ziemi w Tangshan z 1976 roku, czy samobójstw z różnych przyczyn bliżej lub mniej znanych.
       Całość czytałam jakieś trzy razy i za każdym razem jestem tak samo wstrząśnięta historiami pokazanymi przez autorkę. Jako, że tematyką są głównie(wyłącznie) kobiety, mężczyźni, jeśli nie są oprawcami to występują tylko jako tło do historii przez nich przedstawianych. Jest to trochę stronnicze, ale w dość realistyczny sposób pokazano jakie wartości wyznawał "Chiński Męski Świat" w końcówce XX wieku. Można wyczuć, że książka została napisana przez kobietę dla kobiet, aby mogły solidaryzować się w swoich przeżyciach. Jednak ja polecam to przede wszystkim męskiej części, aby zrozumieli coś czego jak twierdzą nie da się zrozumieć, czyli kobiety.

  • Punkty za treść: 9/10
  • Czy przeczytam jeszcze raz: Tak.
  • Okładka: 5/10
  • ilość stron: 304
  • Język: Polski
  • Wydawnictwo: W.A.B
  • Czy polecam: Tak!!!

niedziela, 8 lipca 2012

1Q84 Tom I Murakami Haruki

1Q84 Tom I by Murakami Haruki

    Zacznijmy od tego, że jestem die-hard fanem jego twórczości. Po raz pierwszy spotkałam się z jego twórczością dawno, dawno, dawno temu, i była to książka pod tytułem "Przygoda z owcą". Od tamtego czasu był on dla mnie wyznacznikiem autorów o surrealistycznym charakterze pisania, aż wydał pierwszy tom 1Q84... z całego serca mówię i podtrzymuję to, że Murakami starał się wykombinować coś czego do tej pory nie stworzył. No i przekombinował...
Nie sądzę, że to kwestia słabego tłumaczenia, bo zajęła się tym Anna Zielińska-Elliott (ta sama co przetłumaczyła Przygodę z owcą). Jednak jeśli znajdę sobie wersję angielską lub, ekhm... po japońsku to z pewnością postaram się je porównać i na nowo ustalić czy dalej mi się nie podoba.
    Jako, że chcę unikać spoilerów bo wiem jak denerwujące jest spoilerowanie fabuły opowiem tylko o moich odczuciach bez przywoływania konkretnych fragmentów.
    Nie po raz pierwszy w jego książkach pojawią się wątek dwóch bohaterów, których życia się przeplatają, jednak przyznam, że lubię taki sposób przedstawiania historii. Poznajemy więcej szczegółów z różnej perspektywy. Jednak tutaj żaden z bohaterów nie był dla mnie na tyle ciekawy, że musiałam siedzieć i chłonąć wszystkie informacje. Przy tym tytule odniosłam wrażenie, że czytam to za karę. Złapałam się nawet na tym, że podczas mojej długo-kilko-godzinnej podróży do Warszawy wolałam siedzieć i nic nie robić niż dalej ją czytać. Płaskim bohaterom towarzyszą pseudo-głębokie przeżycia (chyba dla równowagi) jakieś dodatkowe wątki, które niby tłumaczą dlaczego postacie znalazły się w takiej a nie innej sytuacji. Odniosłam wrażenie, że w tej książce "główni bohaterowie" jako jedyni nie wiedza co się dzieje wokoło nich. Kobieta, która zabija złych mężczyzn i uwielbia seks z siwiejącymi mężczyznami o ładnym kształcie głowy. Mężczyzna, który zajmuję się redagowaniem opowiadania bardzo ładnej i niesamowicie tajemniczej dziewczyny, ktora nie potrafi pisać.
Proszę mi wybaczyć ale nic mnie tam nie urzekło...
    O kolejnych tomach wypowiem się później.
    Żeby nie było tak negatywnie to przyznam, że podobał mi się pomysł z  tytułem "1Q84", po japońsku wymawia się to jako ichi~kyuu~hachi~yon, gdzie kyuu oznacza 9. Użyty homofon sprawia, że z całości wychodzi nam rok 1984, czyli nawiązanie do książki Orwella o takim właśnie tytule.

  • Punkty za treść: 4/10 ( tylko dla tego, że lubię Murakamiego)
  • Czy przeczytam jeszcze raz: Sądzę, że tak.
  • Okładka: 7/10 Podoba mi się stylistyka wszystkich okładek jego książek, które wydaje wydawnictwo Muza.
  • ilość stron: 480
  • Język: Polski
  • Wydawnictwo: Muza
  • Czy polecam: Tak
 Jeśli ktoś uważa inaczej to z chęcią go wysłucham...

 ***

First of all i want to say that i'm a die-hard fan of Murakami's works. The first time that i had chance to read one of his books was long, long, long time ago and it was "A Wild Sheep Chase". From that moment he draw a line for all surreal writers, till the day of release 1Q84... i'm saying it from my heart and i won't take it back, that Murakami tried to Make something he never did before. And he overdid it...
    i don't think it's the fault of polish translation because it was made by Anna Zielińska-Elliott ( the same person who translated A Wild Sheep Chase). but if i had a chance to get english or ekhm... japanese version of 1Q84, then i'll try to write again if i still don't like it or if my heart chaged.
i don't want to spoiler anything, i know how evil it is, so i won't bring any of scenes from the book. i'll just say what i think about it.
    it's not the first time that lives of two different characters is tied up together, i have to admit that i really like this way of explaining the whole story, we can look from various directions at everything . But here any of characters wasn't interesting enough that i had to sit and absorb all informations about them. While i was reading it i felt like it was some kind of punishment for something. I even cought myself that during my very long trip to Warsaw i'd rather do nothing than read that book. Flat characters were acompanied by pseudo-deep experiences ( for a balance though) some additionals byplays, that in a some way tried to explain why characters are the way they are.. i felt like the only persons who didn't know what was going on was those "main characters". Woman who kills people, and loves sex with elderly men, only if they have nicely shaped head. Men who writtes novel for a very beautiful, but misterious girl who can't write.
I'm very sorry but i didn't like it.
About other two 1Q84s i'll write later.
I really liked idea of its title "1Q84", in japanese its ichi-kyuu-hachi-yon, the the q (kyuu) is spelled like nine in japanese, so all together means year 1984, a with refference to Orwell's 1984.

  • Points for content: 4/10 (only because i really like Murakami)
  • Will i read it again: I think so.
  • Cover: 7/10 I really like covers of Muza's polish editions of Murakami's covers.
  • Pages: 480
  • Language: Polish
  • Publisher: Muza
  • Do i recommend: Yes

Nowy Format

Jako, że rozpoczęły się wakacje, to postanowiłam, że spożytkuje je bardziej produktywnie. Na pierwszy ogień pójdą książki, mam zamiar pisać to co o nich myślę, ponieważ czasami denerwuje mnie to, gdy jakiś ulubiony autor X zaczyna tworzyć coś ponad jego siły, a ja nie mam komu wyżalić się na ten temat. Jeszcze dzisiaj dołączę recenzję na temat książki Murakamiego 1Q84...

czwartek, 28 października 2010

ハローキティ

Niestety nie będzie tutaj salami (wybacz Piotrze). Po mojej dość długiej absencji, postanowiłam coś napisać. Jednak proszę się nie podniecać za bardzo.
Kto ogląda " How I Met Your Mother" ? Ja obstawiam, że Ted pozna swoją żonę w 13 odcinku 6 sezonu, (  i tak uważam, że powinien być z Robin).
Coś mi się zdaje, że ten blog jest za bardzo random, więc ktoś może mi narzucić miły temat ( tylko nie o salami i Emo).


PS potrzebuje jakieś brudy na Biernackiego, by je tutaj ujawnić. Ten kto posiada jakiekolwiek informacje proszę o kontakt.

niedziela, 22 sierpnia 2010

Drzewko

Opis do zdjęcia obok:

To już nie jest drzewko, ale było jakieś 5 minut temu.
To pozostałości po strunie, która prawie pozbawiła mnie palca. Jako, że jestem spokojną, nieagresywną i wyrozumiałą osobą, nie wyżyłam się na niej wcale.
Aktualizacja dotycząca skywire: mam już 30 lvl, jednak taki stan utrzymuje się jakieś 2 dni.